A A A

Kolejne podejście do Punishera

Czwartek, 29 lipiec 2010 godz. 19:49, Autor: Piotr

Kategoria: Fantastyka · Tagi: punisher, film

Wrzuć na Gwar Wykop news! Utop w Bagnie
Marvel najwyraźniej nie zraża się porażkami. Szef wytwórni Kevin Feige poinformował fanów na Comic Conie, że w planach jest nowy film o Punisherze. Nie podał żadnych konkretów, padło jednak słowo "wkrótce". Do trzech razy sztuka?

Źródło: Sliceofscifi.com
Silver Phoenix Czw, 29 Lip 2010 21:42
Silver Phoenix

Czterech. Zapomniałeś o wersji z Lundgrenem.

A Thomas Jane jako Punisher wcale nie był taki zły. Pozmieniali fakty, ale dało się toto oglądać.

Eviva Pią, 30 Lip 2010 18:55
Eviva

Wersja z Lundgrenem była zdecydowanie najlepsza. To, co zrobiono później, to była totalna porażka.

Silver Phoenix Pią, 30 Lip 2010 21:02
Silver Phoenix

Czy ja wiem...

Kibicuję Frankowi od roku 1992-go i wersja z Thomasem Jane naprawdę mnie nie odrzuca. Trzeba na to tylko spojrzeć jak na adaptację, nie ekranizację.
Że młody i za ładny? wink.gif

Ja bym powiedział raczej "nie sterany zemstą i pełen szczęścia dzięki rodzinie".
Na początku zirytowałem się, gdy z marine'a zrobiono agenta FBI, ale... Niech tam. No i ścieżka dźwiękowa - genialna. Tak score jak i album. Da się toto oglądać.

Z większą rezerwą podchodziłem do "War Zone" - czyli ostatniej ekranizacji - ale i to nie jest złe. Frank wygląda bardzo podobnie do wizji Romity Jr. - pamiętasz czarnobiałe wydanie "War Zone" w TM-Semic (bodajże 3/93)? Może trochę za bardzo widać na jego sylwetce elementy ochronne, ale ogólnie prezentuje się nienajgorzej smile.gif

Zaś co do Lundgrena - no, to jest klasa sama w sobie, wiadomo... Tym niemniej jednak obu nowych części porażką bym nie nazwał smile.gif

Eviva Pią, 30 Lip 2010 21:22
Eviva

Widzisz, Silver, chodzi mi nie o odtwórcę, tylko o same dzieła. Są zanadto przeładowane akcją, i to bardzo brutalną. Wiem, że Punisher to nie bajka dla grzecznych dzieci, w końcu kolekcjonowałam kiedyś komiksy, ale mimo to odrzuca mnie od tego, co tam pokazują. Mam dość nisko ustawiony próg odporności na to, co widać - wolę niedopowiedzenia.

Silver Phoenix Sob, 31 Lip 2010 11:02
Silver Phoenix

A, o to chodzi...

No fakt. "War Zone" rzeczywiście niewiele pozostawiało niedomówień w tej kwestii.
Z drugiej strony - doskonale współgrało z - nie oszukujmy się - psychopatycznym podejściem Franka do przestępców. Scena, gdy wkracza na mafijną kolacyjkę idealnie odzwierciedla sposób prowadzenia "wojny" przez Punishera. Brutalne jak diabli - i jak najbardziej w jego stylu.
Cóż, efekty specjalne poszły do przodu, tolerancja oglądających też się zwiększyła... A nic się tak dobrze nie sprzedaje, jak krew (może poza seksem wink.gif). Płytkie, ale prawdziwe...

Inna sprawa, że na delikatniejszą adaptację niż z 2004 (Jane) nie mamy co liczyć.

Krusty Nie, 01 Sie 2010 08:03
Krusty

Eviva Widzisz, Silver, chodzi mi nie o odtwórcę, tylko o same dzieła. Są zanadto przeładowane akcją, i to bardzo brutalną. Wiem, że Punisher to nie bajka dla grzecznych dzieci, w końcu kolekcjonowałam kiedyś komiksy, ale mimo to odrzuca mnie od tego, co tam pokazują. Mam dość nisko ustawiony próg odporności na to, co widać - wolę niedopowiedzenia.


Czyli nie czytaj Punishera Max... a tak na serio War Zone to najlepszy Punisher jaki powstał ale wolałbym ekranizacja wersji Max teraz albo runu FrankenCastle.

Eviva Nie, 01 Sie 2010 10:14
Eviva

Nie3 bez znaczenia jest tez fakt, że bardzo lubię Dolpha Lundgrena. Jednak kluczowa sprawa to estetyka filmu. Nie lubię przeładowania brutalizmem, czasem naprawdę wolę, by powiedziano - ustami policjanta na przykład - "Zrobił to i to", niż by to pokazywano. W wersji z Lundgrenem pokazano stanowczo dość. Co [ponadto, to juz zmienia się w epatowanie okrucieństwem dla zwiększenia oglądalności, i tyle.