Nowy wywiad z Kate Mulgrew
Piątek, 30 październik 2009 godz. 19:21, Autor: Eviva
Kategoria: Star Trek · Tagi: voy, star trek: voyager, star trek

Cameo w Nemesis, to trochę mało, co Kate?
Mulgrew chce wrócić
Kate Mulgrew miała epizodyczny występ w Star Trek: Nemesis z 2002 roku, i nie jest niespodzianką to, że chciałaby wrócić do Treka w kolejnym filmie serii. Fragmenty rozmowy poruszające ten temat pochodzą z wywiadu dla SciFi Now.
Co takiego jest w Star Trek, że aż tak działa na wyobraźnię?
Czyż nie jest to doskonałą metaforą życia? Po pierwsze, śmiertelność jest czymś co nas ogranicza; wszyscy jesteśmy na swego rodzaju statku. Mam na myśli to, że wszyscy jesteśmy schwytani w pułapkę czasu i wszyscy jesteśmy zagubieni. Wszystko co mamy, to siebie nawzajem i wykraczanie poza czas, rasę, wyznanie, gatunek, płeć, to wszystko. Myślę, że jest to prawdopodobnie najbardziej zaawansowany sposób patrzenia na fizyczny świat i to właśnie była niezwykła wizja Roddenberry'ego. On rozumiał, że nie wiemy niczego i umieszczenie tych ludzi w przestrzeni kosmicznej, pozostawienie ich samym sobie w niezbadanym kwadrancie było pomysłem naprawdę błyskotliwym. (...)
Czyż to nie jest eksploracja naszej własnej duszy?
Widziałaś nowy Star Trek?
Nie widziałam, ale nie z jakichś niedobrych powodów; to kwestia wygody. Sama grałam w Star Trek i chcę się nim cieszyć. Oglądając go, chcę czuć się wygodnie. Poczekam więc, aż będę mogła obejrzeć go w mojej bawialni. Wiem, że ci młodzi ludzie [Pine i Quinto] są niezwykli. Jestem pewna, że wspaniale się spisali. Po prostu chcę to zobaczyć w zaciszu mego domu.
Rozważałaś kiedyś powrót do postaci Janeway?
O tak, chciałabym wrócić do Janeway! Pragnę zagrać w filmie, to by było świetne.
A więc, gdyby J.J. Abrams przyszedł i zaproponował...?
Zrobiłabym to z radością! Myślę, że będzie dość mądry by to zrobić, prawda? Powinien wziąć Picarda i mnie. To wspaniały pomysł.
Mulgrew w Dragon Age
Możecie również obejrzeć klip ukazujący Mulgrew (i Tima Curry) nagrywających głosy do Dragon Age: Origins. Filmik dostępny na YouTube.
Źródło: Trekmovie
Co takiego jest w Star Trek, że aż tak działa na wyobraźnię?
Czyż nie jest to doskonałą metaforą życia? Po pierwsze, śmiertelność jest czymś co nas ogranicza; wszyscy jesteśmy na swego rodzaju statku. Mam na myśli to, że wszyscy jesteśmy schwytani w pułapkę czasu i wszyscy jesteśmy zagubieni. Wszystko co mamy, to siebie nawzajem i wykraczanie poza czas, rasę, wyznanie, gatunek, płeć, to wszystko. Myślę, że jest to prawdopodobnie najbardziej zaawansowany sposób patrzenia na fizyczny świat i to właśnie była niezwykła wizja Roddenberry?ego. On rozumiał, że nie wiemy niczego i umieszczenie tych ludzi w przestrzeni kosmicznej, pozostawienie ich samym sobie w niezbadanym kwadrancie było pomysłem naprawdę błyskotliwym. (...)
Czyż to nie jest eksploracja naszej własnej duszy?
Ona tak na serio?
Widziałaś nowy Star Trek?
Nie widziałam, ale nie z jakichś niedobrych powodów; to kwestia wygody. Sama grałam w Star Trek i chcę się nim cieszyć. Oglądając go, chcę czuć się wygodnie. Poczekam więc, aż będę mogła obejrzeć go w mojej bawialni. Wiem, że ci młodzi ludzie [Pine i Quinto] są niezwykli. Jestem pewna, że wspaniale się spisali. Po prostu chcę to zobaczyć w zaciszu mego domu.
Patrzcie, a jak Shatner nie chciał iść do kina i składał podobne deklaracje, to ładnych kilka dni robiliśmy sobie z tego kpiny, także chyba na tym forum.
A więc, gdyby J.J. Abrams przyszedł i zaproponował...?
Zrobiłabym to z radością! Myślę, że będzie dość mądry by to zrobić, prawda? Powinien wziąć Picarda i mnie. To wspaniały pomysł.
"Picarda i mnie"? Chyba nieźle się utożsamiła z postacią...
Ogólnie ją lubię, ale po tym wywiadzie trochę mniej.
Barusz W jej wypadku to nawet w dosłownie każdym
![]()
Nawet jeśli przyjmiemy, że to co napisałaś jest w stu procentach prawdą, to i tak dobrze świadczy o aktorze, gdy stara się zachować dystans do postaci, przynajmniej moim skromnym zdaniem
Czasem nie da się zachować dystansu, gdy postać zagrana "skleja się" z postacią rzeczywistą. To dlatego William Shatner przestał w pewnym momencie odwiedzać konwenty Trekkerów. Po prostu zaczął sie obawiać, że nie będzie w stanie oddzielić Williama Shatnera od Jamesa T. Kirka.
żeby nie utożsamiać go z postaciami, które grał.
poza Jamesem Kirkiem
A Kasia Mulgrew, hmm, jakoś mnie przekonują jej słowa odnośnie oglądania filmu w domu i tego, że chciałaby zagrać jeszcze w Treku, choć musi doskonale wiedzieć, że szanse na to niemal nie istnieją. Pewnie jest w tym co mówiła nuta przewrotności. Poza tym nieobecność Shatnera w kinie oceniona (słusznie, niesłusznie, never mind) była jako obraza na Abramsa. Nieobecność Mulgrew trudno uzasadnić jakimś żalem. Po prostu woli zobaczyć film w domu i tyle.
Lo'Rel
żeby nie utożsamiać go z postaciami, które grał.
poza Jamesem Kirkiem, tak trochę szyderczo piszę.
A Kasia Mulgrew, hmm, jakoś mnie przekonują jej słowa odnośnie oglądania filmu w domu (...) Nieobecność Mulgrew trudno uzasadnić jakimś żalem. Po prostu woli zobaczyć film w domu i tyle.
Do pewnego stopnia można to zrozumieć. Wyobrażacie sobie jak wyglądałoby pojawienie się znanego trekowego aktora w sali wypełnionej w dużym stopniu trekkies?
Ocena UżytkownikówNikt nie ocenił tego newsa.
Najnowsze informacje
- Kolejne podejście do Punisheraczw, 29 lip 2010 19:49 · Odsłon: 58
- Trochę wieści o Star Trek XIIczw, 29 lip 2010 13:56 · Odsłon: 21
- Bill Adama w chromie i krwiśro, 28 lip 2010 19:21 · Odsłon: 48
- Niezależne potworyśro, 28 lip 2010 13:04 · Odsłon: 35
- Zwiastun drugiego sezonu Stargate Universewto, 27 lip 2010 15:40 · Odsłon: 94
- Co nowego w V?wto, 27 lip 2010 12:26 · Odsłon: 23
- Jak wygląda Comic-Conpon, 26 lip 2010 21:23 · Odsłon: 61
- Caprica może dostać drugi sezonpon, 26 lip 2010 01:10 · Odsłon: 98
- Karl Urban jako Sędzia Dreddnie, 25 lip 2010 19:32 · Odsłon: 123
- Przyszłość pod lodemsob, 24 lip 2010 00:00 · Odsłon: 72



