A A A

Największe wpadki projektów w Star Trek (John Scalzi)

Czwartek, 27 sierpień 2009 godz. 10:43, Autor: fluor

Kategoria: Star Trek · Tagi: star trek, wpadki, fun

Wrzuć na Gwar Wykop news! Utop w Bagnie
John Scalzi kontynuuje serię, w tydzień po wpadkach z Gwiezdnych Wojen analizuje Star Treka. Dla ułatwienia wypunktował tylko rzeczy znalezione w jedenastu filmach. Co go denerwuje?



Obca sonda z Star Trek IV - jest mniej skomplikowana niż V'Ger, jej program może być zapisany w czterech liniach:
1. Znajdź Ziemię.
2. Czy humbaki odpowiadają na wezwanie?
3. Jeśli nie to:
4. Zniszcz wszystko i wszystkich.
To na pewno jest zły projekt.

Borg - występujący w First Contact, najbardziej przerażający obcy Galaktyki wyglądają jak Tin Man na nocy gothów w gejowskim barze. Do końca nie wiadomo czy należy ich się bać czy spytać jak im się spodobała najnowsza płyta AFI.



Fazery - dobry czy zły projekt? Argumenty na plus: fazery są w stanie precyzyjnie odparować żyjące istoty (a także ich ubrania!), pozostawiając całe otoczenie (podłoga, ściany, krzesła) nietkniętymi. Argumenty na minus: niekonsekwentne działanie. W "Gniewie Khana" fazer anihiluje robaka kontrolującego umysł z Ceti Alpha V (razem z oficerem Gwiezdnej Floty, w którym siedzi), ale innym razem zamienia go w smolistą maź. Tak, można sterować mocą fazerów, ale jestem całkiem pewny, że nie da się go ustawić na rozmazanie.



Enterprise z TMP - to śmiertelna pułapka. Oficer naukowy ginie w trakcie przesyłania (powód: usterka techniczna), silniki warp wrzucają okręt w korytarz podprzestrzenny (argh), a zasilanie fazerów idzie przez silniki, bo któż nie lubi wąskich gardeł w sieci zasilającej?



Czerwona materia - nie potrafię nawet zacząć sensownie wyjaśniać wszystkiego co jest niewłaściwe i złe z "czerwoną materią". Za każdym razem kiedy próbuję, kończę złorzecząc i planując jak zatłuc na śmierć JJ Abramsa, Roberto Orciego i Alexa Kurtzmana za pomocą prac Stephena Hawkinga i Richarda Feynmana. Najkrócej mówiąc: "porzućcie wszelką logikę, wszyscy którzy tu wchodzicie".




Więcej argumentów w oryginalnym artykule. Możemy też wziąć udział w rankingu najgorszych projektów.
Lakme Czw, 27 Sie 2009 11:41
Lakme

fluor Czerwona materia - nie potrafię nawet zacząć sensownie wyjaśniać wszystkiego co jest niewłaściwe i złe z "czerwoną materią". Za każdym razem kiedy próbuję, kończę złorzecząc i planując jak zatłuc na śmierć JJ Abramsa, Roberto Orciego i Alexa Kurtzmana za pomocą prac Stephena Hawkinga i Richarda Feynmana. Najkrócej mówiąc: "porzućcie wszelką logikę, wszyscy którzy tu wchodzicie".



Z tym się zgadzam całkowicie. O co biegało z tą czerwoną materią to nawet nie należy się starać zrozumieć blink.gif

Jamjumetley Czw, 27 Sie 2009 11:57
Jamjumetley

Po kolei
1) V'ger - tak na prawdę nic o nim nie wiemy. Jedyne informacje jakie posiadamy, to że jest to Voyager VI oraz że zaginał podczas swojej misji. Scalzi opiera się na domysłach.
2) Whale Probe - to samo, co w punkcie pierwszym.
3) Borg - Tacy cybernetyczni zombie. Byli przerażajacy w The Best of Both Worlds, a potem się popsuli.
4) Phasery - zgadzam się w 100%. Fajne, ale brak spójności. EDIT: Według MA sama nazwa "phaser" sugeruje zabawę z częstotliwościami. Wnioskuje więc, że jeżeli dwa ciała (np. człowiek i podłoże) zbudowane są inaczej, phaser wywoływac będzie na nich inny efekt. To tłumaczyłoby wyparowanie ofiary bez naruszenia otoczenia.
5) Uniformy - kwestia gustu, chociaż rzeczywiście nie często widzimy ubiory głównych bohaterów, którzy nie są na służbie.
6) Transporter - usterka - może się zdarzyć. To samo z silnikami. Nie zapominajmy, że Enterprise nie przeszedł do końca refitu. Naprędce wysłali go na spotkanie z chmurą. Zasilanie Phaserów poprowadzone przez silniki - tu się zgodzę .
7) Holodeck - bardzo wątpliwy argument.
8) Czerwona materia - pominę ten wytwór milczeniem... wink.gif Zgadzam się w 100%!

Spodziewałem się czegoś lepszego. Przykładowo - ewidentny babol - dlaczego po ataku Bird of Prey'a w VII, nie zmieniono modulacji osłon?

Match Czw, 27 Sie 2009 12:40
Match

Dokładnie - facet się czepia głupot, a prawdziwe błędy mu umykają.

Infango Czw, 27 Sie 2009 13:35
Infango

fluor Borg - występujący w First Contact, najbardziej przerażający obcy Galaktyki wyglądają jak Tin Man na nocy gothów w gejowskim barze. Do końca nie wiadomo czy należy ich się bać czy spytać jak im się spodobała najnowsza płyta AFI.


No czegoś nie rozumiem że BORG wyglądają jak Tin Man od której strony morze od toporka smile.gif Ata wstawka "na nocy gotów w gejowskim barze" zalatuje chęcią nabić wyświetleń na stronie bo mi borg się kojarzy z :

kolesiowi się coś z c3po pomieszało smile.gif
Jakiś koleś który pisał wcześniej jakieś pierdoły teraz załapał nowy wątek na którym niekoniecznie się zna ..

fluor Czw, 27 Sie 2009 13:39
fluor

Pisał na podstawie filmów, dlatego nie miał szans poznać Seven wink.gif Co najwyżej Borg Queen...

Jamjumetley Czw, 27 Sie 2009 13:47
Jamjumetley

Jeszcze zanim ten artykuł się pojawił, obiecałem sobie, że nie będę reagować tak jak fani SW. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę. Niestety nie mogę wypełnić postanowienia, gdyż argumenty są raczej nietrafione. Wydaje mi się, że Scalzi po prostu nie mógł znaleźć niczego sensownego. Na siłę powymyślał, bo - jak pisze na początku - obiecał mały felieton. Żeby nie było - nie uważam ST za idealny i zdaję sobie sprawę, że czasami stajemy się świadkami mniejszych lub większych bezsensów, ale koleś nie trafił.

zdarom Czw, 27 Sie 2009 19:29
zdarom

Facet chyba bardzo na siłę szuka haków i nie wie o czym do końca pisze.

Eviva Czw, 27 Sie 2009 20:41
Eviva

Ktoś tu najwyraźniej uważa, ze ST to seria dokumentalna, a przynajmniej paradokumentalna... Ludzie kochane, taż to fantastyka! Dlaczego próbują ją oceniać tacy, którym najwyraźniej brakuje fantazji?

Aquenral Czw, 27 Sie 2009 21:20
Aquenral

Jamjumetley Jeszcze zanim ten artykuł się pojawił, obiecałem sobie, że nie będę reagować tak jak fani SW. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę.



Dzięki za wyrozumiałość :P

Jamjumetley Żeby nie było - nie uważam ST za idealny i zdaję sobie sprawę, że czasami stajemy się świadkami mniejszych lub większych bezsensów



Cóż, to samo mam z Gwiezdnymi wojnami i masą seriali. Grunt to odróżniać rzeczywistość od fikcji :)
A co do samego artykułu... John Scalzi mogłby tak samo narzekać na prędkości nadświetlne, inne rasy humanoidalne, które wyewoluowały na drugim krańcu galaktyki czy inne oczywistości sci-fi, które są nie do wytłumaczenia przez fizykę/chemię/bilogię/cokolwiek.

Jamjumetley Czw, 27 Sie 2009 21:37
Jamjumetley

Aquenral Dzięki za wyrozumiałość tongue.gif


To nie tak... Trochę za bardzo zgeneralizowałem. W przypadku Star Wars parę rzeczy poruszył moim zdaniem niepotrzebnie, ale było sporo takich, które logika wyklucza. Niektórzy fani (fanatycy) nie dopuścili słowa krytyki.

Cóż, to samo mam z Gwiezdnymi wojnami i masą seriali. Grunt to odróżniać rzeczywistość od fikcji smile.gif
A co do samego artykułu... John Scalzi mogłby tak samo narzekać na prędkości nadświetlne, inne rasy humanoidalne, które wyewoluowały na drugim krańcu galaktyki czy inne oczywistości sci-fi, które są nie do wytłumaczenia przez fizykę/chemię/bilogię/cokolwiek.


W Star Trek problem ras humanoidalnych (wynikający z kosztów oczywiście) zgrabnie rozwiązano: Humanoid (Memory Alpha). Jako, że ostatnio mieliśmy news Życie pochodzi z kosmosu wydaje się, że był to pomysł trafiony (chociaż należałoby jeszcze uwzględnić zmienną jaką jest przypadek). Co do napędu, sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, niż przyspieszenie statku do wielokrotności prędkości światła (czego w Star Trek nie ma). Problemem jest wytłumaczenie skąd tyle energii do zagięcia przestrzeni...

Generalnie zgodzę się, że ST i SW to tylko filmy smile.gif

fluor Czw, 27 Sie 2009 21:40
fluor

Kilka pomysłów ma dobrych, ale widać, że lista jest mniej przemyślana niż w przypadku Gwiezdnych Wojen. Albo też GW są łatwiejszym celem, podczas gdy ST starał się dbać o jako taką wiarygodność. W komentarzach do oryginalnego artykułu czytelnicy wypunktowali jeszcze takie złe pomysły jak:

  • holodeki, które zostały stworzone prawdopodobnie dlatego, by Patrick Steward miał jakąś rozrywkę (i mógł pobawić się w teatr)
  • data gwiezdna, którą każdorazowo trzeba samemu powiedzieć, a przecież komputer mógłby dodawać ją automatycznie
  • skąd obcy w ST: IV wiedzieli o istnieniu humbaków?
  • leniwi scenarzyści (wymieniono 5 schematów fabuły: awaria technologiczna - najczęściej holodeku, halucynacje lub sny, dziwne obiekty kosmiczne, dobry obcy mający złe zamiary - lub odwrotnie - i podróże w czasie)
  • okna na statkach kosmicznych i na mostku, mostek bezsensownie na pierwszym pokładzie
  • "cząstka tygodnia" - wymyślanie cząsteczek, które tak naprawdę nie wnoszą nic nowego
  • brak pasów bezpieczeństwa
  • kierowanie joystickiem w ST: Insurrection
  • urządzenie Genesis
  • konstrukcja okrętów - łączenie spodka i gondol cienkimi łącznikami - idealny cel dla wroga
  • eksplodujące konsole
  • brak obrony planetarnej Ziemi
  • systemy grawitacyjne nigdy się nie psują, nawet gdy zupełnie wszystko inne nie działa


Dodatkowo jeszcze ktoś zauważył, że czerwona materia to oczywiste nawiązanie do "Alias" - serialu przy którym pracował J.J. Abrams.

Aquenral Czw, 27 Sie 2009 21:49
Aquenral

Dodatkowo jeszcze ktoś zauważył, że czerwona materia to oczywiste nawiązanie do "Alias" - serialu przy którym pracował J.J. Abrams.



Ech, i kłaniają mi się braki serialowe. I to jeszcze mojego ulubionego producenta :<

Jamjumetley Czw, 27 Sie 2009 22:03
Jamjumetley

No! Tutaj coś się znajdzie! biggrin.gif

  • Holodeck - co by nie mówić dał większe pole do popisu dla scenarzystów. Czy to taki wielki minus Treka? Powoli Bardzo, bardzo powoli do niego dążymy.
  • Data gwiezdna - fajnie się tego słucha smile.gif, no ale - zgoda
  • ST IV - widocznie kiedyś naszą niebieską kulkę odwiedzili. Może tak dawno, że człowiek nie był w stanie wzbudzić ich zainteresowania.
  • scenariusze często przewidywalne - zgoda
  • Nie widzę nic dziwnego w oknach, ale mostek na wierzchu to porażka. Roddenberry tak sobie zażyczył... - zgoda
  • Kochane cząsteczki... tongue.gif - zgoda
  • Pasy - przecież mamy tłumiki inercyjne. W dodatkach do Nemesis na DVD jest usunięta scena z pasami... Osobiście mi się nie podobała.
  • Joystick - wydaje mi się, że w nagłych sytuacjach lepiej się nim steruje niż za pomocą LCARSa.
  • Genesis - w sumie taki odpowiednik czerwonej materii - zgoda
  • Konstrukcja statków niepraktyczna - zgoda
  • Ej - czasami musi coś tam eksplodować, szczególnie jeżeli jest mocno przeciążone.
  • Obrona planetarna to według mnie najpotężniejszy minus. Broń Xindi (nic!), Borg (dwa małe stateczki zniszczone jednym strzałem!), Narada (nic!) - ZGODA
  • Systemy grawitacyjne wysiadły w STVI na klingońskim krążowniku.

fluor Czw, 27 Sie 2009 22:08
fluor

Przy systemach grawitacyjnych można argumentować, że nigdy się nie psują na federacyjnych okrętach wink.gif

The D Czw, 27 Sie 2009 23:55
The D

Jamjumetley [*]Pasy - przecież mamy tłumiki inercyjne. W dodatkach do Nemesis na DVD jest usunięta scena z pasami... Osobiście mi się nie podobała.


I w co drugim odcinku widać jak działają. Byle turbulencja podprzestrzenna i cała załoga turla się po mostku biggrin.gif

fluor Przy systemach grawitacyjnych można argumentować, że nigdy się nie psują na federacyjnych okrętach wink.gif



Zdaje się, że wysiadły też na Voyagerze ("Year of hell"), ale głowy nie dam, bo dawno oglądałem.

Barusz Pią, 28 Sie 2009 00:00
Barusz

Właśnie o dziwo, to była jedna z nader niewielu rzeczy, która się wtedy nie popsuła. A w VOY: Course: Oblivion popsuło się dosłownie wszystko - z wyjątkiem grawitacji właśnie.

Jamjumetley Pią, 28 Sie 2009 00:01
Jamjumetley

The D I w co drugim odcinku widać jak działają. Byle turbulencja podprzestrzenna i cała załoga turla się po mostku biggrin.gif


Ale, co ciekawe, kiedy okręt manewruje, nikogo to z równowagi nie wytrąca. Wywnioskować można, że tłumiki sprzężone są z systemem sterowania. Turbulencje pewnie uznano za zbyt rzadko wystepujące i w pełni bezpieczne (turlać, to się nie turlają biggrin.gif), żeby zakuwać całą załogę w pasy. Nie dałoby się funkcjonować na statku podczas długich podróży.

EDIT: Uszkodzenia sztucznej grawitacji na Memory Alpha.

Barusz Pią, 28 Sie 2009 00:04
Barusz

Już wspominałem kiedyś - w pilocie ENTka jest taka scena, kiedy Hoshi pyta Archera, czy zamontują na statku pasy. Jest to nawiązanie do motywu jej fobi (który wtedy próbowali rozwijać), ale przede wszystkim do narzekań fanów, czemu na statkach nie ma czegoś w sumie oczywistego wink.gif

Co do listy podanej wcześniej:

fluor Kilka pomysłów ma dobrych, ale widać, że lista jest mniej przemyślana niż w przypadku Gwiezdnych Wojen. Albo też GW są łatwiejszym celem, podczas gdy ST starał się dbać o jako taką wiarygodność. W komentarzach do oryginalnego artykułu czytelnicy wypunktowali jeszcze takie złe pomysły jak:
[list]
[*] holodeki, które zostały stworzone prawdopodobnie dlatego, by Patrick Steward miał jakąś rozrywkę (i mógł pobawić się w teatr)



To akurat działa dokładnie odwrotnie wink.gif Gdyby nie było holodeków, to zapewne jedno z pomieszczeń na Entku zostałoby poświęcone na teart i o wiele częściej widzielielibyśmy Picarda modrującego żony i braci (czytaj: grającego Szekspira).

[*] data gwiezdna, którą każdorazowo trzeba samemu powiedzieć, a przecież komputer mógłby dodawać ją automatycznie



A my wolimy sami patrzeć na zegraki, czy jak nam ktoś mówi która jest godzina? clever1.gif

[*] okna na statkach kosmicznych i na mostku,



Przecież Picard w FC pokazuje tej koleżance Cocreina, że to pola siłowe.

mostek bezsensownie na pierwszym pokładzie



Na ironię zakrawa fakt, że bodaj raz widzieliśmy jak taki mostek jest niszczony, ale scena ta... tak naprawdę nie miała miejsca - ENT Twillight wink.gif

[*] konstrukcja okrętów - łączenie spodka i gondol cienkimi łącznikami - idealny cel dla wroga



Zważywszy, że jeszcze trzeba trafić w coś cienkiego i szybko zmieniającego miejsce - nie.

Dodatkowo jeszcze ktoś zauważył, że czerwona materia to oczywiste nawiązanie do "Alias" - serialu przy którym pracował J.J. Abrams.



A to dobrze, czy źle? A wplatanie reklamówek filmu w "czołówkę" Lost było dobre, czy złe? clever1.gif

zdarom Pią, 28 Sie 2009 22:09
zdarom

Skąd obcy w ST: IV wiedzieli o istnieniu humbaków?


Może nagrywano dźwięki humbaków i puszczano w kosmos, a że później wyginęły a ludzie przestali to wysyłać, stało się co się stało.

Okna na statkach kosmicznych i na mostku, mostek bezsensownie na pierwszym pokładzie


Okna to bardzo dobry pomysł. Przykład pierwszy z brzegu - Picard bardzo często u siebie patrzy przez okno w gwiazdy, a o 10 dziobowym nie wspomnę.

Brak pasów bezpieczeństwa


A po co? Tłumiki bardzo dobrze się spisują, a to że są turbulencje i ktoś strzela do statku to musi trząść, gdyby nie trzęsło to dopiero byłoby dziwne.

Eksplodujące konsole


Same eksplozje różnych konsoli nie są dziwne, dziwne jest to że nadal można ich używać, wystarczy zmienić obsługę na zdrową.

Systemy grawitacyjne nigdy się nie psują, nawet gdy zupełnie wszystko inne nie działa


Może w podłogach jest montowany jakiś dziwny minerał albo jakaś inna głupawa rzecz która ma właściwości takie jak nasza planeta. Dopiero gdy chce się zmienić grawitacje to wtedy używa się elektroniki.