Szarpneło.- Weszliśmy w warp. - rzekł grobowym głosem operacyjny. Zamknął oczy Klingona, który własnie skonał. - Idziemy w dół.Schodząc na kolejne pokłady zauważyliscie, że Borg działał bardzo szybko. Napotkaliście kilka ciał Klingonów i zabitych członów. Niektóre urządzenia były juz zasymilowane.Pokład wyżej nad maszynownią napotkaliście dwie kobiety. Znałeś je, były dobre w walce, a wyglądały jak Ferengi.- Ledwo uszłyśmy. - wyjęczała jedna z nich. - Wpadli do maszynowni. Było ich sześciu. Trzech zgineło, ale reszta dostosowała się. Zasymilowali całą obsadę. Dopadliby nas, gdybyśmy nie uciekły.Nagle za rogu wyszedł niedawny pretendent do stanowiska kapitana - B'Tak.- B'Tak! Chodź tutaj. - zakrzyknął Cha'Lah i zamarł. Jedna połowa twarzy B'Taka była normalna, ale drugą zżerały nanity.- Zostaniecie zasymilowani. - rzekł i ruszył do was z gołymi rękami. Gdzies w odali sykneły drzwi. Borg zaczął polowanie.