No i jak mogli się dokopać do rdzenia planety
Odpowiedź jest prosta: to jest Star Trek, racjonalne tłumaczenie rzeczy mało realnych nie ma większego sensu. W przeciwnym razie należy obalić całe trekowe uniwersum.
Co do ilości tej czerwonej materii
Tyle, że czerwona materia na Meduzie znajdowała się w polu ochronnym. Swoją droga zgoda, przy zniszceniu Meduzy materia się uwalnia, przy tej ilości powinna wytworzyć się czarna dziura która pochłonie pół galaktyki. Ech, roztrząsanie takich drobiazgów przyprawia o demencję.
A propos, kto orientuje się co to jest czerwona materia? Czy to ma być wyłącznie intrygująca czerwona płynna materia o której nic się nie dowiemy.