Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Nauka Choroby genetyczne i kontrola urodzin w społeczeństwie Re: Choroby genetyczne i kontrola urodzin w społeczeństwie

Zarathos
Uczestnik
#64345

To oczywiście czyste mrzonki, póki co, choć przydałoby się doprawdy ograniczenie prokreacji. Niestety na rozsądek zainteresowanych liczyć trudno, a radykalne rozwiązania trzeba by wprowadzać siłą. Póki co, jedynie Chiny się na to zdecydowały, ale tam się nikt nie liczy ani z ludźmi, ani z opinią świata. Co ciekawe, dzieje się tak dlatego, że jest tam ludzi po prostu za duzo - czyli mamy model, do którego dążymy, i którego zażarcie broni się na tym forum.

Chinom już niedługo ich polityka wyjdzie bokiem - ze względów kultorywch, co prawda, ale zawsze, zarysowuje się wyrażna przewaga jednej płci i niedługo Chińczykom grozić będzie po prostu wymarcie.

Zresztą, popadasz w skrajności. Nie zauważasz, że ludzi jest za mało, a nie za dużo. Młodych ludzi. Społeczeństwa tzw. zachodnich cywilizacji się po prostu starzeją. Dzieci powinno być jak najwięcej, co do tego to ja akurat nie mam wątpliwości. Tyle tylko, że powinny być to zdrowe dzieci.

Że ktoś może się cieszyć życiem mimo choroby/wady?

Zabrzmi to okrutnie, ale cóż: gdyby się nie urodzili, to nie mieliby problemu z chorobą, czy z dostosowaniem się do społeczeństwa, nieprawdaż? I ot mi chodzi - żeby odsetek ludzi, którzy urodzą się z wadą genetyczną był minimalny. Nie o to, żeby zabraniać rodzicom mającym geny mogące doprowadzić do choroby posiadania naturalnego potomstwa, ale żeby nie dopuszczać do narodzin obarczonych aktywną (czy jak to się nazywa) wadą genetyczną która może być potem przekazana dalej.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram