Odnawialne źródła energii nie są mrzonka. Istnieją przecież elektrownie wodne, a to tez źródło odnawialne. Jest ich jednak straszliwie mało. Elektrownie wiatrowe z prawdziwego zdarzenia istnieją, ale u nas tylko jedna a i ta ma zaledwie 16 generatorów. Ale jakby było ich więcej to też poszłoby mniej węgla. Atom jest jakimś rozwiązaniem, ale niesie ze sobą niebezpieczeństwo jak w 86 roku na Ukrainie. Do dziś odczuwamy skutki i jeszcze będziemy je odczuwać przez kilkadziesiąt jak nie kilkaset lat. Ile awarii było w innych elektrowniach atomowych jest tajemnicą tych państw. Wiatr, woda, słońce i ziemia istnieją od zawsze i je można wykorzystać jako źródła. Może faktycznie ich nie wystarczyć, ale gdyby gospodarstwa domowe korzystały z energii wiatru a przemysł z wody to by wystarczyło. W Polsce jest elektrowni wodnych z prawdziwego zdarzenia tyle, że na palcach jednej ręki mozna policzyć, a można ich wybudować przynajmniej kilkanaście. Do tego wystarczy byle rzeczka. Nawet bardzo duża nie musi być a ile czystej energii.Mnie osobiście się marzy samowystarczalny enegretycznie dom. Przyjeżdżaliby z całego kraju by go obejrzeć, ale do tego musiałbym wygrać w totka. Ale nie jest to niemozliwe. Kojot pisze, że z baterii słonecznych to nawet by telewizora nie zasilił. A kto mówi o zasilaniu telewizora? Telewizor i inne urzadzenia domowe byłyby na wiatr, ogrzewanie na geotermikę a na słońce ciepła woda z własnej studni. Nie chodzi mi już o te koszty wyposażenia, ale o to, by nie płacić coraz więcej za coś co można mieć za darmo. Może inwestycja zwraca się dopiero po 25 latach, ale według dzisiejszych cen. A jak energia i gaz bedą coraz droższe a będą to może się okazać, że inwestycja jest duzo bardziej opłacalna i może zacząć procentować nawet po 6-10 latach. A to już jest coś. Płacić przez powiedzmy 10 lat rachunki za wodę, ogrzewanie czy światło a nie płacić nic to jest różnica. I o to chodzi w samowystarczalnym energetycznie domu. Jedynym kosztem użytkowania byłby podatek od nieruchomości, bo ścieki też można wykorzystać, no ale ostatecznie za ścieki i śmieci moge zapłacić. To i tak jest niewiele w porównaniu z całą resztą.