Coen, nie narazaj sie swojemu kapitanowi 😛 - poza tym jakby ludzie chociaz troche mysleli o taktyce to zniszczenie takiej armady nie byloby niczym zdroznym. ale takie siedzenie i strzelanie i niszczenie jednym lekkim okretem (bo podobno ciezkich orp nie ma) trzech krazownikow jest lekkim przegieciem. Co nie zmienia faktu, ze opowiadanie mi sie podobalo